Zadaj sobie to pytanie czy jesteś osoba która pracuje za pieniądze czy może tą która pracuje nad budową systemu. Nie będę opisywał o co chodzi. Sami obejrzyjcie. Film przemawia do podświadomości i na pewno spowoduje, że w poniedziałek nie będziesz miał ochoty iść do pracy i nosić przez 8 godzin wiadra
No to piszę po przerwie. Pytanie tak jak w temacie. Na pewno wielu ludzi którzy myślą o własnym biznesie sobie je zadaje i ma z tego powodu wiele nieprzespanych nocy. Również ja często myślę o tym zagadnieniu. Postarajmy się bliżej przyjrzeć tej kwestii.
Nie ma nic złego w stałej pensji, którą otrzymujemy z pracy na etacie, jeśli tylko nie ogranicza ona możliowści zarabiania tyle, ile jesteś wart. Problem w tym, że niestety zwykle ogranicza. Masz siedzieć od 8 do 16 w pracy, robić to co Ci karze kierownik, przerwę robić sobie 15 minutową o tej i o tej porze. Już pierwszego dnia każdego miesiąca wiesz ile zarobisz do ostatniego. Fajnie nie? No właśnie niefajnie, bo w tym samym czasie w innym miejscu robiąć coś innego albo często mniej mógłbyś zarobić kilka razy więcej i robiąc to z przyjemnością.
Kto by nie chciał mieć własnej firmy, która nie wymaga bezpośrednio codziennych działań i zabiegania o fizycznych klientów? Firma która nie ma konkretnej siedziby, dużego biura, pracowników i innych elementów do których przywykliśmy, że w firmie powinny być. Ktoś powie nie możliwe, jak firmę można prowadzić bez tych elementów. Naszym celem nie jest posiadanie firmy w której sami będziemy zamknięci przez 8 albo 12 godzin dziennie i będziemy wykonywać zlecenia nierzadko upierdliwych klientów. Naszym celem jest stworzenie firmy która bez naszej osoby i bez pracowników będzie funkcjonować doskonale, generując nam dziesiątki tysięcy złotych miesięcznie.
Trochę nie pisałem, ale ostatnio jakoś brakowało mi weny. Zawsze początek roku dla mnie jest trudny, bo zostaje jakieś takie przygnębienie z powodu tego, że się jest rok starszym i że poprzedni rok już nigdy nie powróci. Nieodwracalnie przeminął, nie będzie już nigdy tego co było. Czyż to nie straszne? Ale nie chciałem dzisiaj pisać o problemach przemijania czasu, ale jak to na blog biznesowy przystało, o biznesie i pieniądzach. Dobry i zły dług. Co to w ogóle jest i czy w zasadzie dług może być dobry albo zły.
Ostatnie komentarze